Kim są pacjenci z owrzodzeniami podudzi

Około 380 tys. Polaków cierpi z powodu owrzodzeń podudzi. Zdecydowanie częściej problem ten dotyczy kobiet, szczególnie starszych. W skrajnych przypadkach pacjenci mają otwarte rany nawet od 40 lat. Przychodzą do Centrum Flebologii pozbawieni chęci do życia. Z bólu nie mogą spać. Obraz beznadziejnie powiększającej się rany, często przykrego zapachu odizolował ich od świata. Są po wielu próbach leczenia, nawet przeszczepach. Stracili wszelką nadzieję.

Jak to się zaczyna? W wyniku trwającej wiele lat niewydolności żylnej, tkanki nie są odpowiednio dotlenione i odżywiane. Stają się więc coraz bardziej "zatrute" produktami odpadowymi przemiany materii. Zmiany te najszybciej widać wokół kostek, bo tam najsilniej zalega krew. Skóra brązowieje, staje się bardzo słaba, łuszczy się i swędzi. Jakikolwiek uraz w okolicy kostki rozpoczyna proces chorobowy. Najczęściej pacjentom wydaje się, że właśnie upadek, czy skaleczenie jest tego przyczyną. Podejmują leczenie dermatologiczne, niestety bez żadnych efektów.

Pacjenci Centrum Flebologii z owrzodzeniami podudzi to:

  • pacjenci posiadający wiele lat nieleczone żylaki, czyli z uszkodzonym układem żył powierzchniowych,
  • pacjenci po przebytych zakrzepicach żył głębokich czyli z uszkodzonym układem żył głębokich,
  • pacjenci z owrzodzeniami o etiologii tętniczej, limfatycznej, mieszanej lub chorujący na cukrzycę.

Pierwsze dwie grupy to aż 80% pacjentów w proporcji 60% do 40%.

Dawniej uważano, że wszystkie owrzodzenia podudzi wynikają z uszkodzeń układu głębokiego żył. Uszkodzenia takie są nieodwracalne, dlatego medycyna nie miała dobrych wiadomości dla pacjentów. Jeśli dodatkowo układ żył powierzchniowych był uszkodzony, traktowano to jako defekt mało znaczący i odradzano usuwanie żylaków.

Pojawienie się technik dopplerowskich pozwoliło zauważyć, że większość pacjentów z owrzodzeniami podudzi ma uszkodzony układ żył powierzchniowych, a te żyły można z sukcesem poddać korekcie zabiegowej. Także jest możliwa poprawa funkcjonowania układu głębokiego przez usunięcie problemów związanych z uszkodzonym układem powierzchniowym, czyli żylaków. Doświadczenia pokazują, że po takich zabiegach wydolność układu głębokiego wzrasta do 30%. Pacjenci z owrzodzeniami bardzo często są kierowani do operacji lub skleroterapii.

U tych, u których doszło do uszkodzenia żył głębokich, najczęściej właściwe techniki kompresyjne pozwalają skutecznie przeciwdziałać ponownym nawrotom choroby. Zapewniamy pacjentom zaopatrzenie w wyroby kompresyjne JOBST®.

Wielu pacjentów z grupy trzeciej kierujemy do innych ośrodków, zgodnie z przyczyną powstania ran.